O mnie
Jak zaczęła się moja przygoda z lekkoatletyką?
Nazywam się Marika Majewska, mam 23 lata i pochodzę z Wrześni. Moja historia ze sportem rozpoczęła się w trzeciej klasie szkoły podstawowej w Kaczanowie, kiedy nauczyciel WF-u Krzysztof Regulski zauważył moje predyspozycje. Od zajęć SKS-ów, przez Czwartki Lekkoatletyczne, aż do pierwszych treningów w klubie Orkan Września – tak zaczynała się moja droga do lekkiej atletyki. W szkole podstawowej próbowałam różnych aktywności – kółka teatralne, taneczne, historyczne – ale sport okazał się moją prawdziwą pasją.

Dlaczego płotki?

Mój pierwszy trener, Andrzej Pujdak, szybko dostrzegł, że mam idealne cechy do biegów przez płotki – odpowiedni wzrost, dynamikę i szybkość reakcji. Wytrzymałość nigdy nie była moją mocną stroną, ale sprint przez płotki okazał się strzałem w dziesiątkę. Ta konkurencja wymagała ode mnie nie tylko szybkości, ale także techniki, koordynacji i odwagi. Właśnie te wyzwania sprawiły, że płotki zostały w moim sercu do dziś.
Droga do seniorskiej kadry
W 2021 roku, tuż po maturze, podjęłam jedną z najważniejszych decyzji w karierze – przeniosłam się do Gorzowa Wielkopolskiego. Tutaj trenuję pod okiem Izabeli Zaleskiej-Posmyk, którą poznałam na zgrupowaniach kadry narodowej. Nasza współpraca przynosi efekty – w ciągu kilku lat przeszłam drogę od juniorki do wicemistrzyni Polski seniorek. W 2021 roku zdobyłam brązowy medal Mistrzostw Europy U20, a już w 2024 roku reprezentowałam Polskę na seniorskich Mistrzostwach Europy w Rzymie.

Kim jestem poza bieżnią?

Studiuję dietetykę na AWF Poznań (Wydział Zamiejscowy w Gorzowie). Dzięki indywidualnemu tokowi studiów łączę naukę z intensywnymi treningami, obozami i zgrupowaniami. Wiedza o żywieniu sportowców bardzo mi pomaga w mojej codziennej pracy nad formą. Jestem ambasadorką marki New Balance – współpraca z tak prestiżowym partnerem sportowym to dla mnie ogromny zaszczyt i motywacja do dalszej pracy.
Moja filozofia
Jestem osobą, która presję nakłada na siebie sama. Ciągle chcę się rozwijać, poprawiać rekordy życiowe i osiągać nowe cele. Mam szczęście, że trenuję w czasach, gdy polska lekkoatletyka płotkarska przeżywa renesans – mamy w kraju wysoki poziom i jest nas dużo na zawodach rangi międzynarodowej.
Jasne, że konkurencja jest silna, ale właśnie to sprawia, że każdy sukces smakuje jeszcze lepiej.